Klasy mundurowe i strzelcy to przyszłość NSR

Nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP to ukłon m.in. w stronę klas mundurowych. Młodzież szkolna będzie mogła odbywać szkolenie przygotowawcze w czasie nauki. Czy na tym koniec? Uczniowie klas mundurowych pójdą do NSR zamiast na bezrobocie?

Ponad 20 tysięcy uczniów klas mundurowych w całym kraju to znaczny potencjał mobilizacyjny. Jednakże do tej pory w klasach wojskowych uczyło się więcej przyszłych bezrobotnych niż żołnierzy. Szkoły dużo obiecują, bo to leży w ich interesie. Na pewno nie brakuje im dobrej woli, ale faktycznie niewiele mogą zapewnić swoim uczniom. Absolwenci odkrywają, że nie tylko nie są preferowani przy naborze, ale często muszą ustąpić pola tym, którzy posiadają konkretne kwalifikacje po ukończeniu technikum. Ministerstwo Obrony Narodowej rozwiązania niewykorzystanego potencjału upatruje w NSR.

Zmiany w prawie

Do prac komisyjnych w Sejmie został skierowany rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz zmianie ustawy o uposażeniu żołnierzy niezawodowych oraz niektórych innych ustaw. Za dalszymi pracami nad ustawą zgodnie wypowiedzieli się zarówno posłowie koalicji, jak i opozycji. Zmiany dotyczą głównie funkcjonowania NSR, jednak przewidują zasadniczy przepis dotyczący klas mundurowych oraz organizacji proobronnych.

Klasy mundurowe i strzelcy to przyszłość NSR

Według projektowanej zmiany szkoły i organizacje proobronne realizujące odpowiedni program, po zawarciu porozumienia z komendantem szkoły wojskowej lub ośrodka szkolenia przeprowadzającego szkolenie przygotowawcze, będą szkolić przyszłych NSRów. Absolwenci klas mundurowych i członkowie pozarządowych organizacji proobronnych przy okazji naboru do służby przygotowawczej będą traktowani priorytetowo. Także sam okres szkolenia zostanie skrócony proporcjonalnie do materiału zrealizowanego wcześniej.

NSR co prawda nie stanowi poważnej alternatywy dla pracy zawodowej, jednak niesie ze sobą mocne podstawy do dalszej służby. Dość powiedzieć, że, mimo krótkiego czasu funkcjonowania Narodowych Sił Rezerwowych, już 11 tys. byłych NSRów przeszło do zawodowej służby wojskowej. Również dla tych, którym odpowiada rola czynnego rezerwisty, przydziały kryzysowe niosą wiele przywilejów. Już teraz wraz z powyższym projektem ustawy przewidywane są kolejne zachęty, także o charakterze finansowym, a przy tym służba w rezerwie nie musi kolidować z życiem w cywilu i wykonywaniem innej pracy zawodowo. Czy ta nowelizacja wpłynie na popularność klas mundurowych i organizacji proobronnych? Na pewno powiększy grono kandydatów do NSR, które wciąż nie może osiągnąć planowanych 20 tys. etatów. Kolejne zmiany następują, a służba w rezerwie wciąż jest uatrakcyjniana. Odnośnie do NSR możemy spodziewać się tylko lepszego.

Artykuł pochodzi ze strony http://madmagazine.pl/613/klasy-mundurowe-strzelcy-przyszlosc-nsr/